albo się nie uda...

słony

niedziela, 14 grudnia 2014

nigdy nie byłam dobra w pieleniu

21:09, martuuha , słony
Link Komentarze (7) »
niedziela, 26 stycznia 2014

Jest głód, którego nie zaspokoją nawet najlepsze muffiny, ani nawet garnek fasolowej na wędzonych żeberkach.

00:55, martuuha , słony
Link Komentarze (2) »
piątek, 06 września 2013

Obejrzałam Różę. Wiedziałam, że nie chcę i wiedziałam, że muszę. 

Nie do końca mnie tylko przekonuje maniera, by filmy ważne (poważne, niekomediowe, a może i straszne) musiały być - niekolorowe i ciemne.

Wiem, to detal. Ale o niedetalu nie umiem.

23:24, martuuha , słony
Link Komentarze (6) »
piątek, 15 lutego 2013

Pachnie konwaliami. I ciepłym kocem. I włosami mokrymi majowym deszczem. Ciepłym, choć ulewnym.

Smakuje gorzką herbatą i jabłecznikiem. I ciepłymi od słońca truskawkami. I jeszcze pastą z tuńczyka, tą pietruszkową.

Pod palcami jest miękka jak sierść rudego kota. Choć czasem szorstka, jak kora starego drzewa.

Ma kolor kłębiastych chmur na lazurowym niebie. I pierwszej wiosennej trawy. Ale też żółtoczerwonych płomieni czerwcowego ogniska w środku nocy. I skrzącego w mrozie śniegu, z którego nie sposób zrobić śnieżki.

Brzmi dźwiękami gitary. I niskim głosem, którego się zupełnie głupio wstydzisz. I najpiękniejszymi piosenkami całego świata.

ps.

gramatyczna niemożliwość: czas przeszły niedokonany w miejsce dotychczasowego trybu przypuszczającego

00:47, martuuha , słony
Link Komentarze (11) »
niedziela, 20 stycznia 2013

Przez ostatnie pół roku złamałam trzy zęby i jedno serce. Człowiek demolka.

16:34, martuuha , słony
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2