albo się nie uda...
Kategorie: Wszystkie | gorzki | mdły | słodki | słodko-kwaśny | słony | w pięciu smakach
RSS
poniedziałek, 04 czerwca 2012

Dobre słowa mnie otaczają. I dobrzy ludzie. Słyszę to, widzę i doceniam. Smakuję zimne piwo, cieszę opowieścią beztrosko nad nim się ciągnącą. Śmieję głośno i szczerze. Słyszę dobre słowa o sobie, za które dziękuję za uśmiechem i bez niepotrzebnego zażenowania. Bo wiem, że są prawdziwe. Towarzyszy mi fajna muzyka, lub wręcz przeciwnie - skrajnie obciachowa, wywołująca fale skojarzeń, wspomnień, i znów - salwy śmiechu. Cieszy deszcz ciepły - tak bardzo go lubię o tej porze roku. Uśmiecham się do pączkującego w zawrotnym tempie euroszału; do polskich flag, do emblematów, do ekscytacji. 

I nawet jeśli w nocy budzi mnie jakiś dziwny niepokój, czy szmer, to uśmiecham się patrząc na zegarek do świadomości, że jeszcze ponad 3h snu przede mną.

20:33, martuuha , słodki
Link Komentarze (5) »
piątek, 01 czerwca 2012

starości w samości

01:10, martuuha , gorzki
Link Komentarze (5) »
środa, 30 maja 2012

A jednak się uśmiecham. Do truskawek, do wyspanego poranka, do pięknej muzyki, do czyichś słów, do własnych myśli czasem.

22:34, martuuha , słodki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 maja 2012

Z potrzeby bycia dobrą córką, a także z tęsknoty za efektownym kucharzeniem: tarta z truskawkami na kremie kwaskowym.

Ciasto:

280 g mąki pszennej

160 g zimnego masła (z lodówki)

100g drobnego cukru (może być mniej)

2 żółtka

1 łyżka kwaśnej śmietany

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Szybko zagnieść ciasto z mąki, posiekanego tłuszczu, cukru, żółtka i proszku. Śmietanę można dodać jeśli ciasto się nie daje zagnieść ;-) Ciastem wygnieść blaszkę/formę do tarty, przykryć papierem, obciążyć ziarnami fasoli, czy też kamieniami, jak kto woli. Piec 15 minut w gorącym piekarniku. Potem zdjąć papier (i fasolę/kamienie) i dopiec jeszcze 5-10 minut, do zrumienienia.

Krem:

1 budyń śmietankowy/waniliowy (na 0,5l mleka)

3 łyżki mąki pszennej

4 łyżki cukru

180 g miękkiego masła

1 limonka/cytryna

Pół szklanki mleka rozmieszać z budyniem i mąką. Resztę mleka zagotować z cukrem. Do gotującego dodać mleko z mąkami i wymieszać. Wystudzony budyń zmiksować dodając masło. Zetrzeć skórkę z limonki/cytryny i wycisnąć z niej sok, całość utrzeć na gładko.

Wystudzone ciasto pokryć kremem, na wierzch ułożyć pokrojone truskawki. Schłodzić.

PYCHOTA!

(na podstawie przepisu stąd)

 

15:42, martuuha , słodki
Link Komentarze (3) »
środa, 23 maja 2012

Zaparło mnie czytelniczo. Był dłuższy czas, że nie miałam "w czytaniu" żadnej książki. Nic. Teraz napoczęty do połowy Lew-Starowicz "o mężczyźnie", ledwo muśnięte "Niezapominajki" jakiejś Kłody (w ramach próby poratowania czytelnictwa czymś lżejszym), pół książki wydawnictwa lekarskiego o objawach i leczeniu pewnego upierdliwego schorzenia.

Ach, cóż za imponujący stosik, doprawdy.

Zaparło mnie do tego stopnia, że nawet krążąc między półkami Empiku nie mam ochoty, ani weny, żeby coś wybrać (a przecież zwykle mam "i to!", " i jeszcze to bym chciała", "ach, a na to, to sobie pozwolę po następnej wypłacie"). Dziwnie mi z tym, przyznaję.

W czym się ostatnio zaczytujecie? Co kradnie Wam sen i odrywa od komputera, obiadu, sprawdzania klasówek?

16:51, martuuha , mdły
Link Komentarze (13) »