albo się nie uda...
Kategorie: Wszystkie | gorzki | mdły | słodki | słodko-kwaśny | słony | w pięciu smakach
RSS
sobota, 20 lipca 2013

Znów przez jakiś czas będę mieć lęki odnośnie aut widzianych we wstecznym lusterku. Znów przez jakiś czas bardziej będę zważać, by jeździć wyspaną. Znów przez jakiś czas będę czuła większą niż zwykle wdzięczność, że jestem, i że tak naprawdę nikomu nic.

I tylko bardzo staram się nie myśleć, że do trzech razy sztuka, bo następny musiałby w takim razie być skuteczny. A chyba wolałabym, żeby jeszcze nie.

23:28, martuuha , gorzki
Link Komentarze (6) »
sobota, 13 lipca 2013

Jak człowiek chce wydać pieniądze, to nic człowieka nie powstrzyma. Wczoraj oto wyszłam z pracy, zdawało mi się, że o przyzwoitej godzinie, wstukałam w cipiesa właściwy adres, ucieszyłam się, że to raptem 4 km od miejsca świadczenia pracy. Dotarłam na miejsce, zaparkowałam trochę nielegalnie pod monopolowym. Odebrałam jeszcze jeden telefon pracowy, trwał dłużej niż powinien, bo gdy się z auta wykaraskałam i udałam pod adres, to spotkałam się z drzwiami zamkniętymi na głucho oraz informacją, że owszem, ale 15 minut temu. Zasmucona przytknęłam nos do witryny, westchnęłam żałośnie, bo już nie tylko podejrzewałam, ale i WIDZIAŁAM, że taaak, tu można przepuścić fortunę.

Dziś zapakowałam się do auta i dziarsko gnam na drugi koniec miasta. Wchodzę ze słowami - przyjechałam do Pani się zrujnować. Dostrzegłam błysk porozumienia w oczach.

I jako się rzekło, zrujnowawszy.

Teraz tylko uporać się z szarymi rękawami i dziurgnąć raz, dwa czapeczkę w wersji xxs i mogę się brać za Zgrzebło.

15:38, martuuha
Link Komentarze (8) »
środa, 10 lipca 2013

Zarezerwowałam wakacje! Plany były szumne, a ostatecznie będzie szum morza. I oby nic poza tym. No dobra, może być jeszcze halibut. I zimne piwo ;)

niedziela, 07 lipca 2013

Coś się kończy.

Czy chodzi o to, by zrobić miejsce na 'nowe'?

Nie lubię końców.

23:14, martuuha
Link Komentarze (6) »
czwartek, 04 lipca 2013

Więc słaba jestem jak betka, chrycham, kicham, prycham, acz czuję się lepiej. Choć trudno to "lepiej" jakoś zdefiniować. Trochę mniej chora się czuję.
To L4 to był dobry pomysł, choć boję się, co w przyszłym tygodniu. Ale pomartwię się tym jutro.

Tyle dziś, wolne to wolne.

Komary, france, gryzą na potęgę. Cała jestem w czerwonkach.

23:53, martuuha
Link Komentarze (9) »