albo się nie uda...
Kategorie: Wszystkie | gorzki | mdły | słodki | słodko-kwaśny | słony | w pięciu smakach
RSS
wtorek, 31 lipca 2012

Zakręcona końcówka lipca.

Setki kilometrów. By niczego nie przegapić, by nie stracić swojej szansy, by uśmiechać się w tym samym czasie i z tego samego z bliskimi sercu.

Wyjechałam z Polski na urlop, spotykając na lotnisku, o ironio!, prezesa Kurnika (z żoną i małym Kurczakiem), wróciłam do kraju jako bezrobotna. 

Głowę odświeżyłam, ciało opaliłam.

Wdech, wydech, wdech, wyyydech.

Idzie nowe.

sobota, 14 lipca 2012

Czasem marzę o nicnierobieniu. A z drugiej strony - szkoda mi na to czasu. A z trzeciej strony - potrafię przepierdzieć nieskończoną liczbę komputerogodzin. Całkiem niedorzecznie.

Upiekłam ciacho a'la tartę z porzeczkami i posiekałam sałatkę. Żeby była. 

Piorę, nie prasuję i próbuję ogarnąć logistykę. Lekko nie jest. Ale przecież wszystko po to, by było dobrze. Tylko to czasem takie skomplikowane!

Nie mogę się doczekać dnia, kiedy znów pomaluję paznokcie u rąk :)

poniedziałek, 09 lipca 2012

się dzieje! :-)

18:54, martuuha
Link Komentarze (7) »