albo się nie uda...
Kategorie: Wszystkie | gorzki | mdły | słodki | słodko-kwaśny | słony | w pięciu smakach
RSS
niedziela, 31 marca 2013

Alleluja!

19:37, martuuha
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 marca 2013

Urlopu. I wiosny. NATYCHMIAST!

20:03, martuuha , gorzki
Link Komentarze (18) »
niedziela, 17 marca 2013

W górę serca i z uśmiechem idźmy w ten nowy tydzień. Następny piątek zdaje się być tak daleeeeko. 

22:31, martuuha
Link Komentarze (4) »
czwartek, 14 marca 2013

Ululałam się na smutno. Hotelowi sąsiedzi - wręcz przeciwnie. Biały miś i jeszcze jeden, i jeszcze raz. Uroczo.

23:03, martuuha
Link Komentarze (3) »
środa, 13 marca 2013

Ruszam do miasta, gdzie w centrum handlowym trafiłam raz, a potem wracałam kilka razy do całkiem sprawnej fryzjerki, która potrafiła sobie z moją niesforną burzą poradzić. Byłam zadowolona. Teraz nie jestem, bo nie ona mnie cięła, poza tym pióra już trochę odrosły, więc chciałam skorzystać z okazji. 

Do centrum handlowego wchodzę, pruję prosto, jak po sznurku w wiadome miejsce i... odbijam się od zamkniętych drzwi. Salon zamknięty, po fryzjerce ani widu ani słychu. I co robi Żaba? Na małe pół godziny zapomina o mocnym postanowieniu poprawy w kwestii puchnących, przyrastających w postępie geometrycznym stosów nieprzeczytanych książek, wchodzi niby nigdy nic, niby rozgląda się za urodzinowymi prezentami, trafia do półki weź 2 zapłać za 1, i w poczuciu tak klęski, jak i dokonania naprawdę świetnego biznesu, wychodzi objuczona siatką z 4 książkami i przecenionym kalendarzem, który się świetnie sprawdzi do bieżących, pracowych notatek.

Znów spełzły na niczym moje próby przedzierzgnięcia się w istotę kobiecą. Orka na ugorze, powiadam Wam.

 
1 , 2