albo się nie uda...
Kategorie: Wszystkie | gorzki | mdły | słodki | słodko-kwaśny | słony | w pięciu smakach
RSS
poniedziałek, 18 marca 2019
wtorek, 05 marca 2019

To wszystko nie ma sensu.

Wróciłam z pracy, dotarłam na pocztę. Odebrałam dwa polecone. Tkwią w torebce, wciąż ich nie otworzyłam nawet. Zatankowałam samochód, nawet pożartowałam z uprzejmym panem orlenowym. Wróciłam do domu, przygotowałam posiłek. I tyle. Po czym przebrałam się w dres (nie: dresy!), zaległam na łóżku i spędziłam trzy godziny pykając bezmyślnie w big farm na komórce. 

Nie zrobiłam prania (ciekawe w czym w takim razie wystąpię w krakowie w weekend, hmm?), nie pozmywałam po tym obiedzie, nie podlałam kwiatów (choć posiałam i zebrałam wielokrotnie cyberkukurydzę).

Poczułam, że nie ma ze mnie żadnego pożytku. Nawet ja sama dla siebie samej nie jestem pożyteczna. A co dopiero dla jakiegoś świata. 33 lata po świecie chodzę i żadnego pożytku. 

To wszystko nie ma sensu.

Rozpłakałam.

Mama dziś pierwszy raz wspomniała o tym, że chyba dojrzewa do decyzji o uśpieniu Azy.

Wybrałabym opcję dwa w cenie jednego i dołączyła.

19:41, martuuha
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 25 lutego 2019

O. BLox się zamyka (tutaj szczegóły).

To może ja też powinnam?

12:11, martuuha
Link Komentarze (7) »
środa, 30 stycznia 2019

Parę dni nad morzem. Cudnie, ale tak krótko. No i nie był to leniwy odpoczynek. Intensywny czas z rodzinką. Dużo łażenia, z wózkiem. Wróciłam ze zmęczonymi nogami. Zdrowo.

Dziwnie było jeździć przez Trójmiasto, wszędzie mieć wspomnienia i flashbacki, a żadnych planów na spotkania. Nawet nikomu nie przyznałam się, że będę, bo i tak nie było kiedy. Ale jednak. Dziwnie bardzo.

Za to inna sprawa. Chardonnay frizante z Lidla. Poza przyjemnymi, rześkimi bąbelkami, dało mi także przemiłe pytanie kasjerki o to, ile mam lat. Bo nie była pewna. A dodajmy, że zdarza mi się to raptem trzeci raz w życiu (takie pytanie, a nie wino). Oraz, że w ostatnich miesiącach przyrost siwych włosów postępuje geometrycznie, a ja byłam po całym dniu podróży.

Trójmiasto, jakże cię nie kochać?

A tymczasem już normalny tydzień pracy, obowiązków sporo. Do wakacji roboty huk, więc wracam z pracy i siadam do pracy. Chyba że nie. Wtedy szukam kogoś, kto by mnie kopnął w zadek, żeby do tej pracy jednak.

20:22, martuuha
Link Komentarze (3) »
wtorek, 15 stycznia 2019

ciszej

10:48, martuuha
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 52