albo się nie uda...
Blog > Komentarze do wpisu

pytanie

Pytanie nie brzmi "czy?" tylko "jak bardzo?"

Jak bardzo jestem dziwna, jeśli złoszczę się piekielnie i rani mnie na wskroś; jak dziwna jestem, jeśli zazdrosna jestem o piosenkę?

I nie to, że autorska. I nie to, że "pierwszego razu". I nie, że coś. Ale była NASZA. Była umiejscowiona w czasie, w przestrzeni, w zapachu bryzy i nagrzanej słońcem skóry, w kolorze nieba z chmurą w kształcie litery v. Niosła beztroskę, szaleństwo i poczucie, że jest dobrze i razem. Niosła wspomnienie czegoś niezwykłego, absolutnie wyjątkowego i jednorazowego. Była znakiem tego wszystkiego.

Czym jest teraz?

Szmatą, która została ze ślubnego welonu po zamieceniu nim schodów do piwnicy.

Może nie jestem normalna; wróć - na pewno nie jestem. Ale boli naprawdę.

piątek, 11 stycznia 2013, martuuha

Polecane wpisy

  • taki świat, że się nie chce na nim żyć

    Młody nie ma tej cierpliwości, której nabiera się z doświadczeniem. Nie ma zrozumienia, że i tak zmierzamy ku jednemu. Młodym zawsze się wydaje, że zbudują nowy

  • Chcecie suspens? Oto suspens!

    Prawdziwy suspens jest wtedy, gdy idziesz do szefa z myślą, że rozmawiać będziecie o kolejach wdrażanego właśnie projektu, a zastajesz przy jego stole milczącą

  • stłukło się

    Znów przez jakiś czas będę mieć lęki odnośnie aut widzianych we wstecznym lusterku. Znów przez jakiś czas bardziej będę zważać, by jeździć wyspaną. Znów przez j

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Inu, *.ds2-k.us.edu.pl
2013/01/12 00:08:11
Szmatą, która została ze ślubnego welonu po zamieceniu nim schodów do piwnicy.
...
Jak już napiszę scenariusz do filmu życia, to to będzie w nim zdaniem stulecia.
-
2013/01/12 00:13:43
masz je ode mnie :*
-
2013/01/13 13:23:40
W moim przypadku wpis dotyczyłby zdjęcia. I też bolało. Dotąd boli, choć minęło już kilka lat. A zatem- jesteśmy dwie. Choć to marne pocieszenie.
:*
-
Gość: Marianna, *.dynamic.mm.pl
2013/01/13 14:39:51
no to jest nas więcej, więc może jednak to norma a nie nienormalność?
-
2013/01/13 18:06:44
uff, dziękuję za zrozumienie. Próbowałam sobie tłumaczyć racjonalnie, że "to tylko piosenka", ale i tak nie działało. Więc lepiej, że nie muszę sobie na siłę tego racjonalizować.
-
Gość: ewa, *.tel.tkb.net.pl
2013/01/13 18:38:24
Ta piosenka jest już przypisana konkrtenej osobie/sytuacji. I nie ma bata - zawsze Ci się już będzie kojarzyć. Też mam parę takich :) I nie tylko baby tak mają.
-
2013/01/13 18:53:52
że przypisana i kojarząca się - to nie jest nic niezwykłego. Ale że zabolało tak prawdziwie, że ktoś (kto wie że przypisana, do kogo też przypisana) ją podaje na tacy komuś zupełnie innemu, z innej bajki i innego kontekstu?
-
Gość: ewa, *.tel.tkb.net.pl
2013/01/13 23:41:29
Ej, to nie zrozumiałam. A ten, co tę samą podaje komuś innemu to palantino. I wobec tego nie dziwię się, że zabolało. Bo jak miało nie zaboleć. Wśxiec się dodatkowo można .
-
2013/01/25 22:41:29
Jesteś normalna.
Mam tak samo.
-
2013/01/25 23:10:28
nie uważam się za normalną.
Ale jakos raźniej.
-
2013/01/27 21:32:30
Mimo wszystko podtrzymuję swoje zdanie:)
-
2013/01/27 21:33:13
I bardzo mię się podoba PALANTINO:D
-
2013/01/27 23:13:18
ale że kto palantino?
że ja czy bohater wpisu?

(trochem zdziwiona, wiesz? że jesteś)